Metal WG Skałka Żabnica - BKS Stal Bielsko-Biała
Metal WG Skałka Żabnica - BKS Stal Bielsko-Biała 0:0
Żółte kartki: Boczek - Jaroszek, Winiarczyk
BKS Stal: Rosół - Gęsikowski, Boczek, Baron, Szczypior, Rejmanowski, Jurczak (88. Mrozek), Zdolski, Wawrzyniak, Skorupski (78. Pęszor), Witor (74. Schie)
Metal WG Skałka: Steiniger - Jaroszek, Vesely, Winiarczyk, Domański (57. Sadio), Duda, Kupczak, Planeta, Gdovicin (71. B.Rucki), Mużyłowski (78. Suhaj), Gielza
Inauguracja III ligi opolsko-śląskiej miała miejsce w bardzo trudnych warunkach, stąd piłkarze obu drużyn wielkiego widowiska nie stworzyli. Tym niemniej kilka sytuacji godnych jest odnotowania. W 5. minucie groźnie uderzał Marcin Rejmanowski, ale strzegący bramki Metalu WG Skałki Jaroslav Steiniger był na posterunku. Kolejną groźną akcję przeprowadzili gospodarze – piłkę dograł Łukasz Winiarczyk, a w ostatniej chwili defensorzy bialskiej Stali uprzedzili Rastislava Planetę. Najlepszą szansę na zdobycie gola mieli goście kilkanaście sekund później. Golkiper ekipy z Żabnicy fatalnie skiksował po podaniu od obrońcy i rozpaczliwą interwencją wybił futbolówkę sprzed linii bramkowej. Swoją obecność w ostatnim fragmencie pierwszej odsłony zaznaczył jeszcze Sebastian Gielza, ale Mateusz Rosół nie dał się zaskoczyć.
Po przerwie gra toczyła się głównie w środku pola, do spięć podbramkowych dochodziło sporadycznie. W 60. minucie po dośrodkowaniu Planety przed doskonałą szansą stanął Mouhamadou Sadio, jednak w idealnej sytuacji przestrzelił nad poprzeczką bramki przyjezdnych. Dziesięć minut później odpowiedział Rejmanowski, ale także bez efektu. Końcówka to napór miejscowych, znakomicie w bramce bialskiej Stali spisywał się Rosół. Najpierw obronił strzał Pavola Suhaja, następnie – już w 90. minucie meczu – w świetnym stylu złapał kolejne kąśliwe uderzenie Słowaka z rzutu wolnego. Chwilę później arbiter gwizdnął po raz ostatni i derby zakończyły się podziałem zdobyczy.







